19.09.2011

It's not me.

104_3313

Na ziemi obcej jaką jest dla mnie Tally Weijl dopadł mnie amok i zakupiłam te buty. Niestety ich wady mnie przytłoczyły i rzadko je noszę. Przede wszystkim są ciężkie jak tona węgla, więc targanie ich za sobą jest wykańczające. Poza tym są zamszowe i plucha im nie służy.
Gdybym mieszkała w słonecznej Italii i była zdeterminowanym atletą to może miałabym chęć i silę, by zakładać je częściej. A tak ich przeznaczeniem chyba będzie zaleganie kurzem.
Tak sobie myślę, że przy ich zakupie nie byłam sobą.


104_3314104_3355


104_3349


104_3324

104_3375

Sukienka -HM
Sweter - Cubus

7 komentarzy:

  1. włosy ;D
    <33 oddaj !
    wpadnij do mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  2. Te włosy!
    Aż żałuje że swoje obcięłam...

    OdpowiedzUsuń
  3. kolejna świetna stylizacja, a ostatnie zdjęcie jest po prostu genialne!

    OdpowiedzUsuń
  4. ale za to jak ładnie wyglądają!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Może takie buty wymyślono po to, żeby chodząc w nich kobiety mogły od razu ćwiczyć mięśnie nóg...? Jakie to pożyteczne dziadostwo by było:-D

    OdpowiedzUsuń