10.05.2010

Persona non grata.

104_0397

Wszelkie przyjemności wraz z nadejściem maja - mego ulubionego miesiąca kumulują się i pukają wprost do moich drzwi. Długi weekend, żar z nieba i jego lazur, szumny fashion week i inne rozkosze tego świata proszą, by wykorzystać je do cna i bawić się i pławić. Jednak ja istota przewrotna i kapryśna nie skorzystałam. Może dlatego, że początek maja przywitał mnie ulewą i rozległymi kałużami? A może dlatego, że żadnego żaru płynącego z niebios oczekiwać niepodobna(prognozy pogody są okrutne) o lazurze przez uprzejmość nie wspomną. A fasion week? Nie dla maluczkich z opóźnionym zapłonem takie cuda. Szali goryczy dopełnia bladość nóg, które to musiałam szczelnie ukryć pod grubymi rajstopami, bo przecież słońca nie widziałam od miesiąca. Po wylaniu tego strumienia żółci czuję się trochę lepiej, Czytający pewnie trochę gorzej, na pocieszenie dodam, że persona na tych zdjęciach jest absolutnie non grata, bo powinna teraz zgłębiać wiedzę, a pogłębia niewiedzę!

104_0407

PS. Zapewniam - ten sweter jest dłuższy tylko odrobinę się złośliwiec podwinął.

Cardigan - Orsay
Veste - Reserved
Chaussures - Allegro