25.03.2010

Studniówka.

104_0284


Czyli sto dni do lata! No, może trochę mniej, ale czy komuś ten drobiazg przeszkadza?
Na to doniosłe wydarzenie, które przecież odbywa się tylko raz w roku (!) trzeba się odpowiednio przygotować. Odnowa ciała i ducha to priorytet! Dla wytrwałych masochistów idealne będzie poranne bieganie. Zwykłym śmiertelnikom mogę polecić trening w domowym zaciszu przy użyciu prostych narzędzi (hula-hop?). A tym bardziej zwykłym ze zwykłych śmiertelników do poprawy nastroju wystarcza widok równo ułożonych, dobrze wyprasowanych letnich sukienek*. Wtedy to już po prostu ''serce roście'' :)

* Ten miły obrazek częściej bywa widziany w snach, bo ci śmiertelnicy przeważnie są okropnymi leniami (przykładem uprzejmie służy sama autorka bloga)...


104_0280

104_0271

Robe - HM
Jeans - Zara
Veste - Cubus
Chaussures - Deichman

18.03.2010

Przednówek.

104_0170


Moje prywatne obserwatorium ogłasza nadejście tego zbawiennego czasu. Przednówek wyznacza porę roku w okolicy przedwiośnia i dla przyrody oznacza pierwsze zazielenienia łąk.
W tej banalnej dla niektórych - ciuchowej sferze również nastaje upragniony przednówek. Pojawiają się nowe trendy, których znajomością trzeba się wykazać, by w ogóle znaczyć coś w towarzystwie oraz by zasmakować namiastki wielkiego świata. Tak przynajmniej piszą w magazynach o modzie...
Chyba i mnie nie ominie moda, bo na wiosnę polubiłyśmy podobne rzeczy: zwiewności i pastele, obowiązkowe ciepłe skarpety, falbany. A to wszystko jawi mi się jako ukłon w stronę Marii Antoniny.
Vive la France! :)

104_0208

104_0191


Robe - Zara
Cardigan - Cubus
Veste - Cubus
Chaussures - Allegro

04.03.2010

Latawiec.

104_0155

Dokładnie tak się czułam tego pamiętnego dnia próbując zatrzymać w kadrze ten obraz. Nie do końca jestem zadowolona z wyniku, ale jak dodam do niego walkę z furczącą na wietrze spódnicą i szalejącymi wokół włosami to dochodzę do konkluzji, że jestem bardzo zdeterminowanym człowiekiem. Daję słowo, ten pomarańczowy kawałek materiału ma niezwykły potencjał, ale w tej rozgrywce tajfun był silniejszy.
Dość dobrze widać za to naszyjnik, a który na samym początku naszej znajomość okazał się złośliwym przedmiotem. Zapięcie odmówiło posłuszeństwa i pozostawało mi rozcięcie go pilnikiem i zamontowanie nowego, bo oczywiście naszyjnik jest za mały, by zakładać go przez głowę (albo mój globus za duży... - kwestia sporna). W kulminacyjnym momencie na widok zbrodniczego narzędzia zamek sam się otworzył i obyło się bez masakry. Toteż dzień zaliczam do udanych.


104_0157

104_0159

Jupe - Reserved
Blouse - Zara
Veste - Cubus
Chaussures - Deichman