25.10.2009

All or nothing.

Jedno z dwojga: albo ta pogoda się polepszy, będzie znośnie albo ja nie wychodzę z domu. Tak nie może być.
I nie to żebym się odgrażała, ale jeśli się zaszyję w czterech ścianach to będzie niewątpliwa strata dla świata!
A tymczasem, co mi się udało z siebie wykrzesać przy tych niesprzyjających warunkach:

102_1174

102_1205


Veste - SH
Jupe - HM
Jean - NY
Chaussures - Steet, CCC

20.10.2009

Cyganeria.

Może trochę podwiewa, może trochę krótko.
Ale są też zalety: śliwkowy kolor, niezwykła forma, delikatny materiał. A ja za takim cygańskim cudakiem długo się rozglądałam i wreszcie się udało!
Chyba były mu milsze chwile spędzone na sklepowym wieszaku, bo ze mną współpraca nie jest łatwa.
Jednak tym razem się poprawię i o ten kawałek wrzosowej łąki zadbam szczególnie, czyli bez zaciągania rękawów, szarpania się przy zakładaniu/zdejmowaniu.
No, obiecuję!

PS Dziś będę nieprofesjonalna i pokażę więcej zdjęć niż zwykle, bo nie mogłam się zdecydować. Obyście wybaczyli.
PS 2 Zbliżenie tajemniczych butów tutaj.




darmowy hosting obrazków

darmowy hosting obrazków


darmowy hosting obrazków



darmowy hosting obrazków



darmowy hosting obrazków


Robe - NY
Veste - SH
Chaussures - Graceland

16.10.2009

Moje złotko.

Zima rzuciła wyzwanie wszystkim zmarzluchom. Pojawił się bardzo biały i bardzo irytujący śnieg. Nie mogę się tak łatwo poddać i w ramach protestu przygotowałam zdjęcia w klimacie letnim...
Gdy patrzę na efekty swoich starań to myślę, że udało mi się siebie samą nabrać i że to wciąż lato.

PS I tak, było mi zimno;)



102_1107



102_1124




102_1113


Robe - SH
Collier - HM
Chaussures - Graceland

11.10.2009

Słodkiego mokrego życia.

Podobno za chwilę przybędzie zima. Bardzo mi się to nie podoba, bo nie zrobiłam jeszcze tylu tradycyjnych dla mnie jesiennych rzeczy!
Przede wszystkim nie przeszłam jeszcze październikowej deprechy, takiego tam odczuwania bezsensu, bólu istnienia itd. Zdecydowanie już na to pora, a przecież w listopadzie nie będzie na to czasu jak przyjdzie przedzierać się przez śniegi.
Brakuje mi innych jesiennych specjałów, babrania się w błocie, taszczenia za sobą parasola (podczas burz śnieżnych unikam tego sprzętu jak to chojrak).
I jeszcze inna sprawa, dla kobiety po prostu pierwszorzędna: nie założyłam tylu zestawów, które podczas paskudnej pluchy byłyby idealne! Żal i płacz... Mogę się urabiać, ale chandry, strojenia się i taplania w kałuży razem nie połączę i przed zimą nie zdążę (rym!).
Niestety zimowa pora (podobno już od wtroku) zastanie mnie w kożuchu i wielce niezadowoloną, ale to już chyba tak zawsze jest, że jak sobie człowiek coś zaplanuje to nie wychodzi.


102_1052

102_1065

102_1067


Jupe HM
Veste - Cubus
Chaussures - Graceland

08.10.2009

Wichrowe Wzgórza.

Krótki spacer i jestem na moich Wichrowych Wzgórzach. Jest tam równie wietrznie jak na wrzosowiskach, po których przechadzała się Cathy. Wokół jest zielono i pięknie, a co jakiś czas słychać z daleka pogwizdywanie i szelest trawy. To chyba Heathcliff.

Po pierwszych taktach piosenki Kate Bush*, taki właśnie obraz mam przed oczami. Utwór jest cudowny, uwielbiam moment z grą skrzypiec, ale to zupełnie zrozumiałe. A poza tym jak można spokojnie słuchać tych rozpaczliwych wołań:

Heathcliff, it's me, Cathy, come home. I´m so cold,
let me in-a-your window.


PS Właśnie jestem w trakcie lektury książki o siostrach Bronte. Już wcale mnie nie dziwi, że spod ich pióra wychodziły tak niezwykłe rzeczy...

*Piosenka Kate tuż pod zdjęciami

102_1021


102_1032

102_1034

Robe - HM
Cardigan - HM


03.10.2009

Come back.

Dopadł mnie czas absolutnej ciuchowej posuchy. Rzecz dziwna, nie chciało mi się nawet myśleć o czymś tak przyziemnym jak ubrania, pomysłów nie było żadnych.
Tak było tydzień temu.
Dziś wracam do gry i myślę sobie, że ciuchy to jednak całkiem miły aspekt życia, prawie tak przyjemny jak lektura książki, na którą już od dawna miałam chrapkę. To biografia Beaty Tyszkiewicz. Po przeczytaniu kilku stron z całą pewnością mogę stwierdzić : ta kobieta jest niesamowita.


102_1000


102_1003


102_1001


Blouse, jupe - HM
Chaussures - de ma soeur